Moje wpisy wędkarskie

Sierpniowe karpie - pech i szczęscie.

Sierpniowe karpie - pech i szczęscie.

Urlop minął, więc czas powrócić również do wędkarstwa. 9-11 sierpień to zaplanowany już na początku lipca czas poświęcony dla karpi. Po stosunkowo słabym, upalnym siódmym miesiącu roku przyszedł czas chłodniejszych i deszczowych dni. Odpowiedź na pytanie czy opłacało się moknąć przez trzy dni nad wodą poznacie po przeczytaniu poniższego tekstu.&nbs…

czytaj więcej »

Pstrągi z trudnego lipca

Pstrągi z trudnego lipca

Lipiec był bardzo trudnym miesiącem na górskich rzeczkach. Większość z nich cierpiała na skutek suszy. Miejscami woda płynęła wąskim jak nigdy korytami, a czasami dosłownie płynęła po kamieniach. W większości rzek można było zaobserwować spadek o nawet ponad metr! Ale jak może być inaczej skoro deszcz praktycznie w ogóle nie dawał o sobie znać? Na …

czytaj więcej »

Karpiowanie ze szczupakiem

Karpiowanie ze szczupakiem

Krótki, kilkunastogodzinny wypad na karpie nad wodę PZW. Dostarczył sporo emocji, nowych doświadczeń i uśmiechu. Zachęcam do przeczytania relacji z zasiadki.Dnia 21 lipca wybrałem się nad pobliski zalew w poszukiwaniu karpi. Woda już dawno została przełowiona. Ryb jest jak na lekarstwo, chociaż przy odrobinie szczęścia i w dobrym miejscu można traf…

czytaj więcej »

Karpiowe przełamanie

Karpiowe przełamanie

 12 lipca przyszedł czas na kolejną zasiadkę nad Kobylanami. Doba nad wodą z taktyka ustalona w domu. Przed wyjazdem sprawdzam prognozę pogody, która mówi że we wtorek przejdzie nad Krosnem i okolicami gwałtowna burza. Wyjazd zaplanowany miałem na wieczór, więc niesprzyjająca pogoda powinna już minąć. Środa natomiast zapowiadała się spokojnie,…

czytaj więcej »

Wyprawa wędkarska czyli znów niewypał

Wyprawa wędkarska czyli znów niewypał

Przygotowywać się rozpocząłem już kilka dni przed wyjazdem. Dwa dni przed zasiadką zacząłem tworzyć drobną zanętę. W jej skład wchodził pellet 4mm firmy Feeder Bait o zapachu halibuta. Do tego dodałem pellet rybny w wielkości 18 oraz krilla w rozmiarze 8mm. Całość zalałem sokiem wyżej wymienionej firmy o smaku "Imago", czyli zioła i skorupiaki. "Im…

czytaj więcej »

Powierzchniowe klenie

Powierzchniowe klenie

Ostatnimi czasy pstrągi zaczęły odmawiać posłuszeństwa. Na karpie przez okres wakacji będę jeździł co najmniej raz w tygodniu. Trzeba też oczywiście zagospodarować czas na pstrągi, ale gdy sytuacja u tych ryb nie ulegnie zmianie, czyli dalej będzie tak słabo jak od połowy maja to w takiej sytuacji będzie trzeba znaleźć jakąś odskocznię od nich, czy…

czytaj więcej »


Karpie z Feeder Bait

Karpie z Feeder Bait

 Obóz nad Soliną zakończony. Ten zalew ma jednak swój urok i mówiąc szczerze zamierzam tam wrócić, ale z wędką w bagażu. Po powrocie zacząłem planować kolejny wyjazd. Tym razem padło na krośnieńską gliniankęWyjazd nastawiony był konkretnie pod karpia i test nowych kulek. Z firmą Feeder Bait nie miałem wcześniej do czynienia. Jeszcze przed odeb…

czytaj więcej »

Majowe pstrągi-podsumowanie

Majowe pstrągi-podsumowanie

Maj był bardzo zróżnicowanym okresem jeżeli chodzi o liczbę jak i jakość brań pstrągów. Chociaż nie tylko kropkowani drapieżcy słabo żerowali. Z dwóch moich wyjazdów na karpiowe wody - w sumie 4 dni spędzone nad wodą - udało się złowić tylko jednego karpia. Wynik słaby ale żyje nadzieją, że będzie jeszcze dużo lepiej. Pierwsze dni maja przyniosły m…

czytaj więcej »

Wędkarski wypad - 21 maj - Bartoszów

Wędkarski wypad - 21 maj - Bartoszów

Już podczas niezbyt udanej majówki planowałem jakiś wyjazd na okoliczną komercję po to, żeby połowić troszkę mniejszych karpi oraz po to, żeby mój wskaźnik pewności podskoczył w górę co przecież po trzech dniach spędzonych w Kobylanach bez ryby na brzegu dało się dobrze odczuć. Ponad dwie doby i tylko jedno branie, do tego sum zdołał uwolnić się z …

czytaj więcej »

Majowe Karpiowanie - tak to już bywa

Majowe Karpiowanie - tak to już bywa

Majówka jest dla mnie obowiązkowym czasem spędzonym nad wodą, a dokładniej to nad karpiową wodą. Jak co roku padło na moje ulubione łowisko w okolicy, czyli na staw w Kobylanach. Tradycji stało się zadość i 4 maja wyjechaliśmy z domu nad wodę. Nie obyło się bez drobnego spóźnienia, oczywiście za sprawą deszczu, bo przecież kogo by innego Kilkanaści…

czytaj więcej »